Stary Spichlerz w mieście Ełk

Stary Spichlerz - widok od frontuWyjazd do Ełku zaplanowaliśmy na cztery dni. Pierwszy dzień (czwartek) poświęciliśmy na spokojny dojazd oraz bardzo szybką aklimatyzację w obiekcie … Stary Spichlerz.

Z racji posiadania własnego pojazdu, odpadła nam „wycieczka” PKS-em lub koleją. Z Warszawy jechaliśmy trasą na Wyszków -> Ostrów Mazowiecki  -> Szczuczyn -> Augustów -> Ełk.
W mieście docelowym dotarcie do obiektu nie jest problemem (są oznaczenia), plus w razie czego można rozpytać tubylców jak dojechać. Obiekt jest znany w mieście nie tylko z usług hotelarskich … ale o tym później.

Stary Spichlerz - widok od frontu 2W czasie gdy zaplanowany był nasz pobyt, obok obiektu trwały prace przy przebudowie skrzyżowania (budowa ronda oraz drogi), dało się odczuć lekki dyskomfort powodowany kurzem oraz hałasem. Zdajemy sobie sprawę, że przebudowa kiedyś się skończy – stąd jesteśmy pewni, że komfort „po” będzie o wiele wyższy.
Zakwaterowanie przebiegło szybko i sprawnie, miła Pani z recepcji poprowadziła nas do naszego pokoju. Recepcja mieści się w restauracji (karczmie) zlokalizowanej na piętrze. Atmosfera, elementy ozdobne oraz panujący lekki półmrok stwarzają wrażenie innego świata – bardzo nam się tam podobało. Restauracja jest obszerna, siedziska szerokie i  mało wygodne, bo Stary Spichlerz - woda w pokojutwarde. Za to jedzenie … wyśmienite. Posiłek można zjeść na antresoli (widoczna na zdjęciach), jest piękny widok na jezioro i miasto. Ogromnie polecamy żurek, pierogi z mięsem oraz wiele innych ciekawych pozycji z menu – proszę nie bać się eksperymentować z daniami. Koszty posiłków fenomenalnie niskie, w stosunku do tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni w stolicy.

Trafił nam się pokój bardzo duży z małżeńskim (wygodnym) łóżkiem i otwieranym oknem w poddaszu. Rankiem gdy słońce nas budziło, lekko uchylone okno pozwoliło na to, by świeże powietrze wypełniło cały pokój. Kliknij tutaj by przejść do galerii zdjęć obiektu. Na koniec dnia wybraliśmy się na spacer do lasu oraz do miasta.

Drugi dzień pobytu zaczęliśmy od wykupionego uprzednio śniadania (posiłek można było zamówić również do pokoju na konkretną godzinę – bez dopłaty), bardzo smaczne i pożywne dało nam dużo energii na długi dzień. Po posiłku udaliśmy się do wypożyczalni rowerów zlokalizowanej przy ul. Armii Krajowej za bankiem BGŻ (są reklamy ze strzałkami, łatwo trafić). Uczulamy by wybrać sobie odpowiedni rower, bo potem można się mocno zmęczyć, na źle dobranym jednośladzie. Koszty i obsługa punktu, przyzwoite, a ceny normalne. Ścieżek rowerowych  w Ełku jest sporo, włącznie z najwygodniejszą, świeżo wybudowaną wokół jeziora, która się kończy w dość nieoczekiwany sposób …Koniec ścieżki rowerowej

Polecamy wycieczkę do lasu, z kocem i piciem. Skrycie się na polance i odczekanie kilkudziesięciu minut w ciszy i (jak się da) w bezruchu. Warto, gdyż ze „ściany” lasu mogą wyjść jego mieszkańcy – nie udało nam się uchwycić żadnego aparatem … kiepski refleks fotografa.
Na koniec dnia zafundowaliśmy sobie … pizze do pokoju. W obiekcie działa pizzeria. Gdy otwierałem drzwi by przejąć od Pani „ciężki” ładunek ciepłego ciasta z dodatkami, oniemiałem z wrażenia, a małżonka oniemiała, gdy zobaczyła jakich rozmiarów jest pizza. Była ogromna. Na drewnianej tacy pizza 40 cm, ale nie 40 cm średnicy, tyPizza Gigant z dostawą do pokojulko o promieniu 40 cm. Dla nas był to posiłek na dwa obiady + picie, wyszło … 33 złote. W późniejszym czasie trochę nas zdziwiło, dlaczego goście hotelowi nie mają jakiejś zniżki na pizzę, która notabene mieści się na parterze, ale nie zmienia to faktu że cena i sama pizza … SUPER!!!

Dzień trzeci. Obudziło nas słońce, otworzyliśmy okno, a tu na dole, konie w sesji treningowej. Byliśmy, popytaliśmy, można przyjeżdżać na naukę jazdy konnej. Śniadanie i na rowery. Skierowaliśmy się na miejscowość Chrościel. Bardzo mały ruch na drogach, poza tym polecamy skręcać w mniejsze ścieżki, gdzie trasy robią się bardziej wymagające. Po zdaniu rowerów, wypożyczyliśmy kajaki z przystani, której szukaliśmy jakieś 1,5 godziny, ale się udało. Jezioro nie posiada wysp, albo ich nie znaleźliśmy, nie ma też dzikich plaż poza jedną – taką sobie, szczerze mówiąc. Jeżeli ktoś lubi pobujać się na falach w kajaku to będzie wniebowzięty. Koszty kajaka – godzina za 8 zł. Uśmiech Pana, który nam go wypożyczył … bezcenny.

Zmęczeni wróciliśmy do obiektu. Na parterze prócz pizzerii jest … kręgielnia. Posiada pięć torów i umówmy się nie jest najnowszej generacji. Mnie osobiście kręgle mało interesują, bardziej bilard. Stół do bilard-a choć już trochę sfatygowany stoi na końcu sali, opłata 5 zł za godzinę grania (i tu też muszę zauważyć, nie ma zniżki dla klientów hotelu, dziwne prawda?). Dla nas amatorów stół był dobrym przeciwnikiem, stąd pięć złotych, dość często lądowało na barze, póki żona nie powiedziała basta. Kierunek pokój został obrany.

Nasz pokój znajdował się nad kręgielnią, co za tym idzie rumor zbijanych kręgli niósł się po całym obiekcie. Zabawa na dole trwała z reguły do 23, czasem do 23:30 potem następowała błoga cisza, do tego czasu bardzo przydawał się ogólnodostępny Internet z bardzo mocnym sygnałem pozwalający na oglądanie filmów on-line. W międzyczasie, do obiektu wprowadziła się rodzina z dzieckiem, nie byli uradowani późno wieczornymi harcami na parterze.

Ostatni dzień pobytu przeleciał nam gładko i bez zakłóceń. Śniadanie, zdanie kluczy i wyjazd do domu.

Podsumowanie:
Obiekt Stary Spichlerz bardzo nas zaskoczył. Atmosfera, jedzenie i atrakcje dookoła powodują że możemy z całym sercem polecić to miejsce na wypad 2-4 dniowy.

Plusy:
- Szybki dojazd,
- Bardzo dobre jedzenie,
- czyste pokoje oraz łazienki,
- na parterze pizzeria, kręgielnia i bilard,
- mocny sygnał sieci internetowej,
- za obiektem stadnina (kogoś kto uprawia jeździectwo, powinno to zainteresować)
- miasto czyste i przyjemne na spacery,
- atrakcje wodne i rowerowe,

Minusy:
- hałas z kręgielni do późnych godzin wieczornych,
- brak cennika dla gości hotelowych na pizze, kręgle i bilard (jak by taki cennik powstał z odpowiednimi zniżkami, na 100% zostawilibyśmy więcej pieniędzy),

Reszta fotek:
Tablica ważna rzecz!!! Niby zwykły rower ... Stary Spichlerz - klatka schodowa Stary Spichlerz - narzędziaGdzieś po drodze, trzeba było zatankować ;)Dlatego nie polecamy chodzenia po polu po ... burzy

Categories: Pensjonacik | Tags: | 2 Comments